piątek, 18 marca 2011

nowe

Od czasu ostatniej notki? wpiezdiet czasu minęło, ale właśnie odrobię co się da. Po kolei wszystko się opisze. Drogi czytelniku, który pytasz "co u Ciebie" masz tu w miarę pełną odpowiedź:

1. Mieszkanie

Stare na Styczyńskiego sprzedaliśmy :( Wyobraźcie sobie c czujecie opuszczając po raz ostatni swój pokój wiedząc, że nigdy więcej tam nie wrócicie...NIGDY. Gołe ściany spoglądają na was żałośnie, ale oczyma wyobraźni widzicie wszystko tak jak było zawsze w tym pokoju. Meble, obrazki na ścianach, nawet zabawki z dzieciństwa przypominają się nagle patrząc we wszystkie puste kąty...ehh
No więc wyprowadziłem się do Zabrza (tak tak zadupie wiem) z Mają, a rodzice do Zadupowa Mniejszego pod granicę czeską. W tym czasie remontujemy mieszanie w Gliwicach (więcej info na blogu tygrysicy). Mieszkania w Zabrzu mam już dość - zimno ciągle, wszędzie daleko, nic tu nie ma
i wciąż to poczucie, że to jednak nie jest nasze mieszkanie i wkrótce się stąd będziemy zawijać. Chcę już mieszkać na trynku i móc robić mieszkanie które marzy na się z Mają

2. Praca

Po przerwaniu pracy w Cofeeshopie (zmiana warunków, słabsze zarobki ple ple), prawie miesiąc bez pracy. Tjaa do teraz mi wstyd, za to opierdalactwo, ALE! w końcu ruszywszy dupę znalazłem pracę w parę dni. Na kuchni w pizzerii w Zabrzu. Przynieś, podaj, pozamiataj, zrób pizzę, ugotuj to. Nie było, źle bo i ludzie mnie chcieli i umieli tam uczyć, ale to miało być na chwilę byleby tylko była jakaś kaska. Po pewnym czasie mama załatwiła mi pracę w szkole. A więc jestem zatrudniony w gimnazjum na stanowisku konserwator-woźny (cieć jak ktoś woli brzmi nawet zabawniej) hehe ^^ Praca epicka, bo mam wszystko w dupie kręcę się po szkole naprawiam coś tam, czytam książkę, no i przy tym mam umowę o pracę i zacne dość pieniądze.

3. Dziewczyna

Z wcześniejszych linijek widać, żem dalej jest z Mają i dobrze. Dobrze nam tak ma być i wsio!

4. Sprawy drobne

Zacząłem kurs na prawko 2 tygodnie temu. Cel: zdać jak najszybciej i wsiąść do swojego wozu z dala od tej pieprzonej komunikacji miejskiej ze śmierdzącymi ludźmi, głośnymi komórkami jakichś dzieciaków, narzekających bab i sami wiecie czego jeszcze.
Coraz lepiej idzie mi rzucanie palenia, coraz mniej, coraz mniej chętnie także trzymanie kciuków wskazane.

Chyba wszystko z grubsza, sam nie wiem pewnie o czymś zapomniałem ale jestem tak niewyspany, że nie myślę. Czas najwyższy odespać cały tydzień wstawania o 5 i wracania o 20
Dobranoc.

wtorek, 2 listopada 2010

Traktat o ludzkości...

...i ta ciekawość, i zachwyt, i złość, i obojętność, a wszystko przez naszą odmienność, co jeden to inny. Co z tego, że mass-media, znajomi, opinia publiczna wymusza na nas wszystkich liniowość, garstkę zainteresowań, tematów, wymuszone reakcje, gesty, wzory zachowań. Po paru eksperymentach na szerokim wachlarzu różnych osobowości, których celem było sprawdzenie odmienności między zachowaniami w grupie od zachowań w "4 oczy" spokojnie mogę powiedzieć, że 95% tych ludzi jest kimś innym. No i pięknie, dostosowujemy się do otoczenia i twierdzę, że to naturalne przyzwyczajenie dające najlepsze korzyści, ale te 5% jednak pozostało tak samo wierne, szczere i prawdziwe w obu tych przypadkach. Ludzie!!! Macie swoje charaktery, macie swoją osobowość, macie swoje przyzwyczajenia, swoje fantazje, marzenia, swoje kurwa zdanie! Nie po to, żeby się marnowało, gdy tylko sytuacja się zmienia. Wstyd? Przed kim? Przed ludźmi, którzy was nie zrozumieją? Ile razy patrzyliście z zachwytem na tych do końca wiernych swoim racjom, dumnych z siebie takimi jakimi są, nie takimi jak od nich wymagają? Każdy jest inny, i to jest w tym świecie wspaniałe i właśnie dlatego nienawidzę tłumów. Tłumów, które porównam do bydła idącego jeden za drugim, w ustalonym, narzuconym porządku, traktującym odmienność jako tabu, ogień, który może poparzyć przy samej tylko bliskości. Z dumą mogę przyznać: jestem inny!

niedziela, 24 października 2010

WhY ?


Czemu Uasic, nie Łasic? HA z powodu nieprzystosowania większości zagranicznych portali do naszych swojskich liter. Japońce mogą mieć swoje krzaczki, ruscy cyrylice, a mojego "Ł" nie chcą uznawać, co zmusza do literki "U". to w ramach wstępu. pomysł bloga? HA a czemu nie? :D może będzie tu coś wartego przekazania innym, jak na przykład....eeeee......nigdy przenigdy nie odwracajcie głowy do tego z kim gadacie podczas przybijania czegoś młotkiem, seriously, ten drań z twardym obuchem tylko na to czeka