Od czasu ostatniej notki? wpiezdiet czasu minęło, ale właśnie odrobię co się da. Po kolei wszystko się opisze. Drogi czytelniku, który pytasz "co u Ciebie" masz tu w miarę pełną odpowiedź:
1. Mieszkanie
Stare na Styczyńskiego sprzedaliśmy :( Wyobraźcie sobie c czujecie opuszczając po raz ostatni swój pokój wiedząc, że nigdy więcej tam nie wrócicie...NIGDY. Gołe ściany spoglądają na was żałośnie, ale oczyma wyobraźni widzicie wszystko tak jak było zawsze w tym pokoju. Meble, obrazki na ścianach, nawet zabawki z dzieciństwa przypominają się nagle patrząc we wszystkie puste kąty...ehh
No więc wyprowadziłem się do Zabrza (tak tak zadupie wiem) z Mają, a rodzice do Zadupowa Mniejszego pod granicę czeską. W tym czasie remontujemy mieszanie w Gliwicach (więcej info na blogu tygrysicy). Mieszkania w Zabrzu mam już dość - zimno ciągle, wszędzie daleko, nic tu nie ma
i wciąż to poczucie, że to jednak nie jest nasze mieszkanie i wkrótce się stąd będziemy zawijać. Chcę już mieszkać na trynku i móc robić mieszkanie które marzy na się z Mają
2. Praca
Po przerwaniu pracy w Cofeeshopie (zmiana warunków, słabsze zarobki ple ple), prawie miesiąc bez pracy. Tjaa do teraz mi wstyd, za to opierdalactwo, ALE! w końcu ruszywszy dupę znalazłem pracę w parę dni. Na kuchni w pizzerii w Zabrzu. Przynieś, podaj, pozamiataj, zrób pizzę, ugotuj to. Nie było, źle bo i ludzie mnie chcieli i umieli tam uczyć, ale to miało być na chwilę byleby tylko była jakaś kaska. Po pewnym czasie mama załatwiła mi pracę w szkole. A więc jestem zatrudniony w gimnazjum na stanowisku konserwator-woźny (cieć jak ktoś woli brzmi nawet zabawniej) hehe ^^ Praca epicka, bo mam wszystko w dupie kręcę się po szkole naprawiam coś tam, czytam książkę, no i przy tym mam umowę o pracę i zacne dość pieniądze.
3. Dziewczyna
Z wcześniejszych linijek widać, żem dalej jest z Mają i dobrze. Dobrze nam tak ma być i wsio!
4. Sprawy drobne
Zacząłem kurs na prawko 2 tygodnie temu. Cel: zdać jak najszybciej i wsiąść do swojego wozu z dala od tej pieprzonej komunikacji miejskiej ze śmierdzącymi ludźmi, głośnymi komórkami jakichś dzieciaków, narzekających bab i sami wiecie czego jeszcze.
Coraz lepiej idzie mi rzucanie palenia, coraz mniej, coraz mniej chętnie także trzymanie kciuków wskazane.
Chyba wszystko z grubsza, sam nie wiem pewnie o czymś zapomniałem ale jestem tak niewyspany, że nie myślę. Czas najwyższy odespać cały tydzień wstawania o 5 i wracania o 20
Dobranoc.